![]() |
Tytuł: Killer Love Wykonawca: Nicole Scherzinger Rok wydania: 2011 Gatunek: pop, dance pop
Wytwórnia: Interscope Records
Ilość utworów: 14
Single: Don’t Hold Your Breath, Poison, Right There, Wet
|
Nicole Scherzinger poznałem już w 2005, kiedy to z zespołem Pussycat Dolls wydała pierwszy album (przeczytaj moją recenzję). Zawsze grała w zespole pierwsze skrzypce. Na „Doll Domination” (moja recenzja)
znalazło się nawet kilka kawałków, w których śpiewała tylko Nicole.
Czekałem na jej solową płytę gdyż spodziewałem się czegoś fajnego.
Zawiodłem się. Płyta może i jest lepsza od ostatnich „dzieł” Black Eyed
Peas „The E.N.D.” czy „The Beggining”, ale co z tego skoro są tu tylko 4
znośne piosenki. Podobają mi się single. „Poison” jest bardzo
energetyczny, pobudzający, a „Don’t Hold Your Breath” jest taką jakby
klubową balladką. Oprócz tego bardzo podoba mi się tytułowe „Killer
Love”. Bardzo udany numer. Można powiedzieć, że radosny. No i ballada
„Desperate” jest całkiem dobra. Na pewno lepsza niż niektóre utwory
zawarte na krążku. Reszta? Nie będę opisywał wszystkich złych kawałków,
bo za dużo tego wyjdzie. Z „You Will Be Loved” w pamięci zostało mi
jodłowanie, które jest wręcz okropne. Za to „Say Yes” jest bardzo
chwytliwym numerem, choć w tym przypadku to jest raczej na minus. W
utrzymanym w stylu r&b „Right There” bardzo nie podoba mi się
przerobiony głos Scherzinger. W „Wet” podoba mi się dokładnie jeden
moment – ten bardziej rockowy. Mimo tego zaliczyłbym utwór do
najgorszych. Natomiast takie „Club Bagger Nation” jest przeznaczone
tylko do tańca. Nie do słuchania. To może coś o balladach. Jak już
mówiłem całkiem podoba mi się „Desperate”. Jednak to jedyna dobra
ballada. Spokojne numery takie jak „Casualty” czy „AmenJena” zaliczyłbym
do najsłabszych. Znalazło się i miejsce dla dwóch duetów. „Power’s Out”
wykonywane ze Stingiem jest dobre… do pewnego momentu. Nie mam też
pojęcia po co zamieszczony został tu remix utworu „Heartbeat”
wykonywanego w duecie z Enrique Iglesiasem. Wybitne to to na pewno nie
jest, ale na tle innych „hitów” wypada na plus. Mam jeszcze do Nicole
(lub wytwórni) inny żal. Miała ona takie fajne piosenki jak „Whatever U
Like” czy „Nobody Can Change Me”. Jednak żadna ze starszych (lepszych)
kompozycji nie dostała miejsca na „Killer Love”.
Najlepsze: Killer Love, AmenJenaNajgorsze: Say Yes, You Will Be Loved, Club Banger Nation, Desperate
OCENA: 
+

+
![]() |
Tytuł: Alive Wykonawca: Kate Ryan Rok wydania: 2006 Gatunek: pop, electronic, dance-pop
Wytwórnia: EMI Belgium
Ilość utworów: 17
Single: Alive, All for You, Je t’adore
|
Pierwszym albumem od Kate, który poznałem był najnowszy
„Free”. Teraz zabrałem się za „Alive”. Wiele osób powiedziałoby, że to
identyczne krążki (nie przesłuchując ich). Ja jednak widzę różnicę.
„Free” to głównie dyskotekowe, dance-popowe numery. Tutaj mamy znacznie
więcej elektroniki. Jednak to „Free” wygrywa. „Alive” jest gorszy. Żadna
piosenka nie spodobała mi się w stu procentach. No może poza „Je
t’adore”. Gdy włączyłem płytę, po prostu zakochałem się w tym utworze.
Naprawdę dobry. Oprócz tego na albumie znajdziemy kilka perełek. Podoba
mi się nieco spokojniejsze „Nothing”. Jednak nie dajcie się zwieść
spokojnej melodii. Piosenka jest nieco zadziorna. Kate nie tylko wytyka
facetowi, że You are nothing without me (PL: Jesteś niczym beze mnie), ale też Damn you I’m falling in a trap
(PL: Przeklinam cię spadłam w pułapkę). Oprócz „Nothing” mamy tu „That
Kiss I Miss” – balladę, którą artystka sama napisała dla zmarłej matki.
Piękny utwór. Where is the silver
lining? My heart could never rest. Where is the rainbow? Where is
heaven? Is there a place you have gone? I need to know where you are ’cause I’m here all alone
(PL: Gdzie jest ta srebrna poszewka? Moje serce nigdy nie będzie mogło
odpocząć Gdzie jest ta tęcza? Gdzie jest raj? Czy to jest miejsce gdzie
poszłaś? Ja potrzebuję wiedzieć gdzie jesteś, ponieważ jestem tu
zupełnie sama). Cieszę się, że nie jest to błahy tekst typu „brakuje mi
cię, och, bardzo mi cię brakuje”, ale coś głębszego. Jednak zaliczyłbym
kompozycję do mniej udanych. Piosenkarka kiepsko tu śpiewa. Mimo tego,
największego minusa wystawię utworowi „How Many Times”. Nie przekonuje
mnie. A oprócz angielskich piosenek znajdziemy tu francuskie wersje „Je t’adore” (mimo francuskiego tytułu, w oryginale wykonywane po angielsku), „How Many Times”, „All for You” i „Alive”.
Najlepsze: Je t’adore, Nothing, Stepping out
Najgorsze: All for You, How Many Times, Love or Lust
OCENA: 

+


+
![]() |
Tytuł: Who You Are Wykonawca: Jessie J Rok wydania: 2011 Gatunek: pop, r&b, hip hop
Wytwórnia: Lava Records
Ilość utworów: 13
Single: Price Tag, Nobody’s perfect, Do it like a dude
|
Jessie J poznałem przez przebojowy singiel „Do It Like a
Dude”. W porównaniu do obecnej muzyki jest to bardzo oryginalny numer.
Nieco hip hopowy. Drugi singiel z płyty („Price Tag ft. B.o.B”) również
bardzo mi się podobał. Byłem ciekawy całej płyty. Chciałem przekonać się
na własne uszy czy Jessie J nagrała tylko fajne single czy też równie
dobrą płytę. Jeśli myślicie, że będę okrutny i zjadę „dzieło” wokalistki
– jesteście w błędzie. Płyta bardzo mi się spodobała. Podobnie jak „Do
it like a dude” jest bardzo oryginalna. Nie znajdziemy tu numerów w 100%
popowych. To bardziej utwory z pogranicza r&b („Abracadabra”) i hip
hopu („Who’s Laughing Now”). Zdarzają się i nieco bardziej
elektroniczne („Rainbow”) czy nawet rockowe momenty („I Need This”).
Podoba mi się, że większość kawałków to ciekawe, a momentami nawet
śmieszne kompozycje. Najlepszym tego potwierdzeniem jest „Mamma Knows
Best”. Trudno nie zwrócić uwagi na nieco cyrkowy klimat tego kawałka. A
obok tanecznych piosenek, wokalistka serwuje ballady. „Casualty of Love”
czy „Who You Are” to naprawdę udane kompozycje łączące w sobie r&b,
pop, a nawet trochę soulu. Jednak najbardziej zauroczyła mnie
akustyczna ballada „Big White Room” wykonywana na żywo. Patrząc na
tłumaczenie ciężko mi uwierzyć, że artystka pisała go jak miała zaledwie
10 lat. Sitting in the big white room
alone, Close the door, Don’t want the pain to come in (No no no no no
no) I clench my fist, And try to stay strong I cry, feel sick My heart
is beating out of control Can I run more, faster than you? (PL:
Siedzę w dużym, białym pokoju sama Drzwi się zamykają Nie chcę by wszedł
ból (Nie, nie, nie, nie, nie, nie) Zaciskam pięści Próbuję pozostać
silna Płaczę, źle mi Moje serce bije po za kontrolą Czy mogę uciec
dalej, szybciej niż Ty?). Jessie J napisała tę piosenkę zainspirowana
śmiercią kolegi, przy którym czuwała dzień i noc. Nie wszystkie piosenki
na „Who You Are” zdobyły moje uznanie. Nie mogę się ostatecznie
przekonać do „L.O.V.E.”, „Nobody’s Perfect” oraz „Rainbow”. Mimo tego
wiem, że jeszcze nie raz powrócę do tej jakże udanej płyty.
Najlepsze: Price Tag, Big White Room, Abracadabra, Mamma Knows Best, Who You Are
Najgorsze: Nobody’s Perfect, Rainbow
OCENA: 












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz